Moda narciarska na przestrzeni ostatniego stulecia


Dawne stroje narciarskie



Choć historia jazdy na dwóch deskach sięga 5000 lat przed nasza erą, w obszarze zimowego ubioru przełomowy okazał się moment, gdy narciarstwo stało się dyscypliną olimpijską. Zdobywająca coraz większą popularność dziedzina zimowego sportu stała się wtedy - z jednej strony lubianą formą rekreacji, a z drugiej spotkaniem towarzyskim, którego uczestnicy, przejawiali dużą dbałość o dystynkcję i wytworność.

 

Narciarska elegancja

 W latach 30. mężczyźni do jazdy na nartach wkładali wysokie buty, wąskie spodnie zabezpieczane u dołu getrami oraz długi płaszcz. Kobiety jeździły w narciarskich spódnicach, które zamieniły na spodnie dopiero w latach 40. - z powodu powojennego deficytu materiałów oraz jako jeden z pierwszych przejawów emancypacji. Z czasem elegancja zeszła na dalszy plan, wzrastało zapotrzebowanie na strój, który zapewniałby ciepło i swobodę, dlatego przełomowym wynalazkiem w nowej branży narciarskiej okazał się materiał Lastex, stosowany w nogawkach i mankietach rękawów. Prawdziwym hitem stały się też jednokolorowe, wełniane komplety podszywane bawełnianą flanelą.

 

Narciarski kostium damski z lat 30.

Narciarski look w latach 30.

 

 

Austriackie inspiracje

 W wyniku politycznych zawirowań w latach 40., w Europie pojawiło się wielu austriackich narciarzy, inspirujących rzesze swoim oryginalnym stylem. W 1949r. znana postać, Claus Obermeyer zapoczątkował nowy trend na pikowane kurtki pokryte zewnętrzną, szybkoschnącą warstwą z nylonu. Popularne stały się również kolorowe pulowery i kurtki anoraki, w których występowali sportowcy podczas Igrzysk Olimpijskich w 1948r. Moda stała się bardziej kolorowa - przybrudzone brązy i granaty zastąpiły nasycone, świetliste barwy.

 

Claus Obermeyer



Domy mody dla narciarzy

 Lata 50. to czas, kiedy odzieżą narciarską zajęli się projektanci przez wielkie P, tacy jak Emilio Pucci, Jean Patou, Madeleine de Raucha, Dior, Hermes, czy Balmain. W ich kolekcjach prym wiodły kolorowe, pikowane kombinezony, kurtki, spodnie i kamizelki narciarskie z elastycznymi ściągaczami i suwakami typu zipp – off. Eksperymenty z nowymi materiałami, przyniosły wymierne efekty. Sklepy narciarskie oferowały odzież lżejszą, bardziej dopasowana do ciała, dłużej utrzymująca komfort cieplny. Coraz większą uwagę przykładano do tego, by wygoda szła w parze ze stylem.

Ubranie narciarskie z lat 50.

 

Ze stoku w kosmos

W latach 60. odpowiedzią na zmęczenie powojenną szarością, stała się moda na krótkie, przytulne skafandry z lakierowanego nylonu, kontrastowe sweterki i skarpety dziergane na drutach. Na europejskich stokach królowały spodnie narciarskie z paskami po bokach na wzór modelu spodni Rossignola, które nosił mistrz Jean Vuarnet. To także pierwsze przebłyski fascynacji futuryzmem, która powoli zastępowała falę mody hippisowskiej.

 Spodnie narciarskie lat 70.Narciarki w latach 70.





 









 


Pod okiem narciarskich praktyków

 Kolejnym krokiem w rozwoju branży odzieży narciarskiej było angażowanie do procesu produkcji doradców z różnych dziedzin, dzięki czemu ubrania łączyły ciepło i lekkość. Na tej zasadzie powstał jeden z pierwszych projektów puchowych kurtek narciarskich firmy Moncler. Do stworzenia kurtki, która będzie chronić narciarzy i alpinistów w najsurowszych warunkach zaproszono słynnego wspinacza i instruktora narciarstwa - Lionela Terray. W 1975 Moncler projektuje kolekcję odzieży, reklamując ją jako ubrania znajdujące zastosowanie na stoku oraz w mieście.

 

 

Narciarski stroj z lat 70.

 Wystrzałowe kolory w strojach narciarskich lat 70


 


 












Plastikowa pasja na nartach

 Pod koniec lat 70. dominującą tendencją stały się dopasowane kurtki i spodnie uszyte z zachodnich materiałów. Suwaki, półgolfy oraz krótkie, obcisłe sweterki. Bardziej niż wełna cenione były syntetyki. Najbardziej charakterystyczne formy ta tendencja przybrała w latach 80., kiedy geometryczne skafandry i kombinezony, trudno było odróżnić od kostiumów a' la Ziggy Star noszonych na ulicy.

 

Lata 80.

 

 

Epoka inteligentnych ubrań

 Trójwarstwowe, barwne, oddychające kurtki goretexowe ze szwami i wentylacją - to wynalazki lat 90. bez których trudno wyobrazić sobie dziś narciarską wyprawę. Od tego czasu do standardów należy poddawanie odzieży testom w laboratoriach. Zanim ubranie trafi do sklepu narciarskiego, producenci badają także jak dany fason, kompozycja różnych, specjalistycznych tkanin sprawdza się w praktyce. Aspekt techniczny podkreślany jest w kolekcjach wszystkich liczących się projektantów.

 

 

Długie kurtki, luźne, szerokie spodnie z kieszeniami - na dzisiejszą modę narciarską duży wpływ ma także styl snowboardowy, w którym spotykają się wpływy mody skate oraz street. Znakiem czasu stała się pierwsza wyspecjalizowana linia dla kobiet marki Roxy. U schyłku lat 90. popularność zdobywają firmy takie jak Rossignol czy Salomon projektując odzież, która jest chętnie wybierana - tak przez narciarzy jak i zwolenników wypraw górskich.


Jakie aktualnie wyzwania stawiają przed sobą projektanci? Dziś coraz bardziej zaciera się granica miedzy zimowym ubraniem, do noszenia w mieście i w górach, podczas energicznych sportów. Już teraz ubrania outdoor niemal „wyczuwają” wewnętrzny stopień ciepłoty ciała użytkownika oraz warunki zewnętrzne takie jak wilgotność powietrza. Prace technologów zmierzają ku wyposażaniu odzieży w system pobierający informacje o zewnętrznych warunkach pogodowych, co umożliwi przewidywanie aury i dostosowywanie jej na bieżąco do aktualnej sytuacji. Ekrany telefonów, kamer i mp3 - zamiast chować w kieszeniach będziecie mogli wyświetlać na fragmentach kurtki lub spodni.

 


A co z samym wyglądem narciarskiego odzienia? W dużej mierze, będzie to zależeć od samych użytkowników. Ustawienia personalizacji to nieograniczone możliwości w dobieraniu kolorów i wzornictwa. To na wskroś nowoczesne rozwiązania, które już niebawem mogą na nowo zrewolucjonizować narciarską modę!


Natalia Stokowska